Kontenerowce omijają Kanał Sueski

Najwięksi armatorzy zawiesili swoją żeglugę kontenerową przez Kanał Sueski w związku z kilkukrotnymi atakami rakietowymi jemeńskiego ruchu Huti na statki na Morzu Czerwonym. Wzmożone ataki mają być protestem przeciwko wybuchowi wojny w Strefie Gazy. Huti nie planują zaprzestania ataków dopóki Izrael nie wstrzyma ofensywy.

W ostatnim czasie zgłoszono już ponad dwadzieścia ataków z udziałem statków, z których większość miała miejsce w rejonie cieśniny Bab al-Mandab, stanowiącej granicę między Półwyspem Arabskim a Afryką. Ostrzelano między innymi kontenerowce Maersk Gibraltar, Al Jasrah, Hapag-Lloyd oraz MSC Palatium III.

W odpowiedzi na ataki, decyzję o przekierowaniu kontenerowców z trasy prowadzącej przez Kanał Sueski podjęły firmy Mediterranean Shipping Company, Maersk, CMA CGM oraz Hapag-Lloyd. Oznacza to, że zawieszono około 70% ruchu kontenerowego na Kanale Sueskim.

Kontenerowce zmieniają trasę

Alternatywna trasa dla kontenerowców

Na wskutek wysokiego zagrożenia bezpieczeństwa na Kanale Sueskim, armatorzy zmuszeni są wybrać alternatywną trasę dla swoich statków. Zgodnie z oświadczeniami wszystkich czterech firm, ich kontenerowce odbędą dłuższą, ale bezpieczniejszą trasę wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Pokonanie nowej trasy może natomiast zająć nawet do 40% dłużej niż w przypadku Kanału Sueskiego. Sytuacja z pewnością spowoduje opóźnienia w dostawach towarów, na co muszą przygotować się zarówno armatorzy, jak i importerzy.  

Poniżej przykładowe porównanie długości trasy przez Kanał Sueski a wokół Przylądka Dobrej Nadziei.

Nowa trasa - Przylądek Dobrej Nadziei

Firma MSC oświadczyła, że opóźnienia potrwają zaledwie kilka dni. W rzeczywistości mogą one natomiast wynieść nawet około 10 dni i stale rosnąć.

Kanał Sueski – Skutki blokady trasy

Kanał Sueski to strategiczny szlak wodny łączący Morze Śródziemne z Morzem Czerwonym, odgrywający kluczową rolę w światowym transporcie morskim. Jego położenie pozwala na skrócenie tras żeglugowych o tysiące kilometrów w porównaniu z alternatywnymi szlakami, co przekłada się na znaczne oszczędności czasu i kosztów transportu. Kanał Sueski obsługuje rocznie około 12% światowego handlu, przewożąc ponad 50 miliardów ton ładunków.

Blokada Kanału Sueskiego wiąże się zatem nie tylko ze wspomnianymi opóźnieniami, ale również wzrostem kosztów organizacji transportu morskiego. Importerzy muszą przygotować się na pogorszenie terminowości dostaw i wzrosty stawek frachtowych. 

Eksperci donoszą, że jeśli sytuacja utrzyma się na dłużej, doprowadzi ona do poważnego zachwiania łańcuchów dostaw oraz systemu obsługi terminalowej.

O rozwoju sytuacji na Morzu Czerwonym będziemy informować na bieżąco. Zapraszamy po najnowsze informacje na nasz darmowy webinar transportowy.

Oceń wpis

5 / 5